Tuesday, April 19, 2011

WAW















Dla Magazynu WAW nr.3- moja SKRA. stary piekny stadion lekkoatletyczny, weszła tylko jedna fota (pierwsza) do artykułu Pani Ingebory Janikowksiej- Lipszyc, która z dumą wychwala uroki Starej Ochoty. Mam jedno wspomnienie z tym stadionem.. Chciałam być kiedyś biegaczem zawodowym, taki plan był. Zdawałam do liceum sportowego i miałam egzaminy wstępne właśnie na tym stadionie, trzeba było przebiec dwa dystanse 400m i 100m sprintem na czas. Przyszłam z mamą bo miałam tremę, strasznie serce mi nawalało. Przeraziłam się że mam biegać na takim stadionie, wielkim i opuszczonym. Trenerka gwizdnęła, a ja nienawidzę gwizdków na starcie tak jak bełtów na mecie... wiec sie spiełam jeszcze bardziej. Trauma małego sportowca :) Przebiegłam to o co mnie prosili... biegło się ociężale, był to naturalny slo motion, jaki ma się na kacu, co pózniej odkryłam. Mama pogadała chwilę z trenerką poczym podeszła do mnie, objęła mnie ramieniem i poszłyśmy.... wylądowałam w ogólniaku :) Takie było moje pierwsze spotkanie ze Skrą i jednocześnie koniec mojej jeszcze nie rozpoczętej kariery sportowej!
Jednakże moskiewski znaczek biegacza nadal noszę na "piersi" :)

0 comments:

Post a Comment

Followers