



Jakiś czas temu Aga Bilska poprosiła mnie abym zrobiła zdjęcia dziewczynom tańczącym na rurach w nowo otwartej szkole "Oh la la"...tzw pole dance. Nie zgodziłam się od razu, wiesz...pierwsze skojarzenia: laski krecące dupami, lap dance, taniec dla sfrustrowanych samców... itp. Poszłam, zrobiłam i okazało się, że to piękna dyscyplina sportowa...Trenerka, którą fotografowałam Patrycja Tazbir, wykonuję cuda na tym metalowym drążku....zatem zwracam honor.
Te foty się łączą w jedną całość, w jedną "rurę", ale nie można spostować na bloga takiej długiej rury, tzw foty... to się poprzedzielały...nie wiem czy to zrozumiałe. :) spróbujcie sobie wyobrazić że to białe tło przylega do siebie i że wszystko jest całością. eh
Aga Bilska i Marta Majchrzak zorganizowały w Oh La La wystawę fotografii, autoerotyków... zwołały dziewczyny fotografujące i mniej fotografujące i nie fotografujące, które wystawiły swoje roznegliżowane autoportrety. Spodobała mi się ta luźna inicjatywa, bez nadęcia... i luźne podejście do fotografii i jednocześnie do swojego ciała. Są tam zdjęcia mega amatorskie ( np. dziewczyna w bieliźnie, stojąca przed lustrem z aparatem robiąca "dziubek" z ust) i te bardziej "świadome" ( zdjęcia części ciala na makro albo siniaki na ciele) :) Można tam obejrzeć cycki oraz pupy bo przecież nie oszukujmy się - większość lasek robi albo robiła sobie, przynajmniej raz w życiu nagie zdjęcia, tylko nie każda ma odwagę, potrzebę je pokazać i podpisać swoim nazwiskiem....
Ta wystawa chyba jeszcze wisi, miała wisieć dwa tygodnie :)